Moja Historia

Kancelaria

Patrząc na sprawę musisz widzieć przede wszystkim człowieka, tego nauczył mnie Ojciec – sędzia karnista na początku mojej drogi. Jestem kolejnym pokoleniem, które jest wierne temu podejściu. Mama – profesor socjologii – wzmacniała moją humanistyczną postawę, ucząc relacji z człowiekiem, który doświadcza traumatycznej sytuacji posądzenia o konflikt z prawem.

 

Obecne rozumienie prawa miało swój początek w relacji mentorskiej z opiekunem naukowym prof. dr hab. Tomaszem Grzegorczykiem. Twierdził on, że dobry prawnik, to taki, który z morza prawniczych rozwiązań wybiera to, co nie zawsze jest oczywiste, ale w konsekwencji prowadzi do sprawiedliwego rozwiązania. To on podkreślał, że wartość prawnika, to jego umiejętność widzenia wielu interpretacji.

 

Dlatego zdecydowałam się na studia we Francji, żeby poznać inne sposoby rozumienia prawa. Studia doktoranckie natomiast wybrałam, bo chciałam pogłębić wiedzę z zakresu prawa karnego, a zwłaszcza poznać europejskie prawo karne.

 

Swoją wiedzę prawnika karnisty wykorzystałam jako Szef Działu Prawa Karnego w KA Romana Giertycha przez 8 lat. Moją rolą było reprezentowanie kadry zarządzającej, liderów biznesu, osób ze szczebla rządowego, w tym w głośnych medialnie postępowaniach, jak SKOK Wołomin, SK Bank, „afera podsłuchowa”.

 

Jako pełnomocnik substytucyjny prowadziłam sprawy o naruszenie dóbr osobistych dla osób ze świata kultury i polityki. Występowałam przeciwko największym dziennikom informacyjnym, jak Wprost, Super Express, Fakt. Jako jedna z pierwszych przecierałam drogę do wyznaczenia ram odpowiedzialności prasy za hejt w sieci.

 

Obecnie tworzę własną Kancelarię – Leder Kancelaria. Kultywuję tradycję rodzinną opartą na rodowym nazwisku, a także świadomość i kulturę prawa, w duchu której się wychowywałam i kształciłam. Moją misją jest zapewnienie bezpieczeństwa prawnego. Proponuję rozwiązania, które zabezpieczają biznes przed zagrożeniami, jak i skutecznie reagują na zaistniałe zdarzenia.

Momenty przełomowe

Przekonanie, że jestem po to by pomóc

Miałam szczęście, ponieważ od dzieciństwa prawo było naturalnie obecne w moim domu, a ja czerpałam z doskonałych wzorców. Często jestem pytana o pochodzenie, szczególnie o tatę, który jest sędzią. Dorastanie wiązało się z wymaganiami, by poznać rzetelnie prawo i posiadać mocny kręgosłup moralny.

Na zawsze zapamiętam dzień, kiedy pomogłam pierwszej osobie wygrywając jej sprawę. Wtedy zrozumiałam, że wybór prawa jako ścieżki zawodowej, to nie tylko kontynuacja tradycji rodzinnej, a przede wszystkim moje powołanie. Po 10 latach nic się nie zmieniło, zmienił się kaliber spraw, a na końcu jest przekonanie, że jestem po to, by pomóc człowiekowi.

Wartość dobrego prawnika to jego umiejętność widzenia wielu interpretacji

Wykształcenie prawnicze zdobyłam na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego na studiach magisterskich i doktoranckich. Moim opiekunem naukowym był prof. dr hab. Tomasz Grzegorczyk, sędzia Sądu Najwyższego. Obserwując Profesora zrozumiałam, że prawo to pasja, zwłaszcza gdy zdołamy otworzyć swój umysł na szereg interpretacji i rozwiązań prawnych. Wtedy zdałam sobie sprawę, że prawo nigdy nie jest oczywiste, a wartość dobrego prawnika to jego umiejętność widzenia wielu interpretacji.

Szacunek dla praw obywatelskich, Konstytucji i sądów

Od najmłodszych lat poznawałam inne kultury, wyjeżdżając do szkół językowych. W czasie studiów postanowiłam poszerzyć wiedzę prawniczą również o inne systemy prawa, dlatego na ostatnim roku zdecydowałam się na wyjazd do Francji. Tak zaczęła się kilkuletnia przygoda z obcym prawem. Nie było łatwo. Do dziś pamiętam pierwszy wykład w języku francuskim z prawa międzynarodowego prywatnego, gdzie zrozumiałam „dzień dobry” i „do zobaczenia w przyszłym tygodniu”. Poznając francuskie prawo, pozostał w moim podejściu szacunek dla praw obywatelskich, Konstytucji i sądów. Dzisiaj, reprezentując moich klientów i występując w sądzie, zawsze o tym pamiętam.

Zwracam uwagę na to, co nie jest oczywiste,
szukam rozwiązań „out of the box”

Po ukończeniu aplikacji, drogę zawodową związałam z Kancelarią Adwokacką Romana Giertycha. Reprezentowałam liderów biznesu i osoby ze szczebla administracji rządowej. To był czas bardzo intensywnej i wymagającej pracy, ponieważ sprawy dotyczyły społecznie ważnych wydarzeń, na bieżąco relacjonowanych przez media.

Zdałam sobie sprawę, że do bycia skutecznym nie wystarczy znajomość prawa, ale konieczne jest myślenie i znajdowanie rozwiązań „out of the box”. Spotykam klientów, którzy często uważają, że mają wszystkie rozwiązania prawne, ponieważ są pod opieką innych kancelarii. Zwracam ich uwagę na to, co nie jest oczywiste lub czego jeszcze nie widzą.

previous arrowprevious arrow
next arrownext arrow
Slider